szkli się w łzach radości
błękitne twe oko
w mroku nocy i skraju czasu
u progu ciszy i serca lasu
proszę
dziś pozwól mi zadbać o ciebie
ma żono
i niech gwiazdy świadkiem nam będą
na wieki
w mroku życia i w świetle śmierci
oświadczam się sercu
i duszy
naznaczeni miłością
wśród cieni
oddychamy w nadziei
nie bój się płakać
nad życia chlebem
ni to przekleństwo a dar
iż widzisz więcej niż mam
łatając kolejną z mych ran
i dziś energia nas spłata
ponownie
w jedną część
choć dwa serca, źródła dwa
ty i ja, Łucjo
i choć Śmierć nas szukać będzie
w wykreowanym świecie
trzymam cię za delikatną rękę
mocno i prawdziwie
nie rozłączą nas
bo jedna zawsze żyć będzie
w niematerialnym świecie
tuż obok
płacz ile sił
lubię wycierać twe łzy
na czerwonej twarzy
tak radosnej
i oddam wszystko
by zobaczyć cię tu
w sercu
tam duszy iskra
i poczuć twój ruch
i oddech
i fiołków zapach
w pamięci
pomiędzy oddechem
i oddychać twym powietrzem
ustami
rozmazać ci czarny tusz
i czerwień szminki
tak piękna
jedyna
a księżyc niech świeci
i pieczętuje magii czar
niech energia leci w siną dal
i oznajmia światu
małżeństwa dar


