los chciał inaczej
gdyż świat boi się naszych prawd
i mimo że rozdzielili nas
jesteśmy
żyjemy
wśród dzikich traw
tak sami
wśród pojedynczych oddechów
i kłamstw
które bolą
przytul mnie dziś
po za marzeniem
i snem
by dostrzec życia sens
w tym mroku
wytrwaj proszę
jeszcze jeden dzień
Julio
oddychaj dziś dla mnie
i nie odchodź
w błogi sen
brak mi twej ciszy
i słów szeptanych
gdy zamykasz oczy
i pozwalasz żyć chwilą
do której wracam
by móc dalej przez łzy
i nie być w tym świecie ozdobą
brak mi słów i zapachu twych ust
w namiętności
serce przestało bić
i krwawi przez łzy
wszystko straciło sens
nawet oddech – w samotności
dusze nucąc naszą starą pieśń
jakby chciały życiu oddać świeżą krew
daj poczuć mi jeszcze raz
twą kruchą dusze
jej kształt
wśród jasnych barw


